Na wczorajszej próbie Gelo przypadkowo odkrył, że multiefekt Miśka posiada włącznik trybu „amator”. Ten szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że wyjaśniona została zagadka, która nurtowała zespół od zarania dziejów. Rozwiązaniem zagatki, yyyy… przepraszam, zagadki zajmowali się nie tylko członkowie zespołu ale także specjalnie powołana do tego celu komisja sejmowa pod przewodnictwem Renaty Żebrak oraz rzesza niezależnych ekspertów z zakresu medycyny tropikalnej z uwzględnieniem choroby filipińskiej włącznie. Do wczoraj nie było wiadomo dlaczego Misiek tak pierdoli na wieśle. Dziś, dzięki Gelowi, którego uwadze nic nie ujdzie, wiadomo już, że przełącznik trybu „amator” był cały czas włączony.

P.S.Po trwających całą noc oględzinach okazało się jednak, że w/w przełącznik jest uszkodzony i permanentnie pozostaje pozycji „ON” co przekreśla szanse zespołu na koncert finałowy dożynek w gminie Przytyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up